Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzaczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzaczki. Pokaż wszystkie posty

3 sierpnia 2020

Gdy dziecko krzyczy, a gdy pies szczeka... (Pieskiego życia ciąg dalszy) (Spsiałe społeczeństwo)

Śladem naszych nieznajomych:

Gdyby Prymityw oraz inni kompani z naszej kompanii ciskali kamieniami, racami albo czym tam jeszcze w okna, balkony i tarasy właścicieli psów, którzy pozwalają im o dowolnej godzinie dnia i nocy (a szczególnie nocy) ujadać na całą okolicę, zaraz podniosłyby się głosy oburzenia: A gdy dziecko płacze, to od razu mam prawo atakować fizycznie je lub jego opiekuna?

Pytanie zasadne, pod warunkiem postawienia znaku równości między psem a człowiekiem (choćby bardzo młodym).

29 lipca 2020

Pies wam mordy lizał: Cmokać? – niedoczekanie!


Śladem naszych publikacji:

http://wiwopowiwo.blogspot.com/2020/07/mieczysaw-nadmiejski-wprawki-migawki.html

https://wirtualnewydawnictwowiwo.wordpress.com/2017/12/22/w-obronie-agresji/

To, że ludzie zasadniczo nie chcą walczyć, działa na naszą korzyść – gdy atakujemy latające samopas psy oraz ich właścicieli, ci z wielkim prawdopodobieństwem nie odpowiedzą przemocą fizyczną.

Na wszelką ewentualność warto mieć ze sobą przygotowane z góry silniejsze środki przymusu bezpośredniego, gdyby okazało się, że jakiś nieodpowiedzialny psiarz życzy sobie jednak dostać w zęby.

Vox populi, vox Dei?

Szukanie

Archiwizowanie

Dla odwiedzających